czwartek, 11 sierpnia 2016

MÓJ TYDZIEŃ...

CIAO !

Dzisiaj troszku zbaczamy z toru, bo c by to było gdybym wiecznie truła wam o jakichś ćwiczeniach ( co prawda najlepszych na świecie haha ).. Pomyślałam sobie, że będę robić tą serie ćwiczenia, opis baletu, opis występów, wyjazdy itd. itp. Ale w między czasie żeby nie zanudzać  będą różne odskocznie ^^

Hmmm... Dzisiaj pomyślałam, że opiszę wam troszkę mój tydzień ;))

DO DZIEŁA! ;DD

 ŚRODA ( 3.08.)

Hmm byłam u mojej kuzynki, ale co się działo... mogliście zobaczyć na moim snapie - zapraszam julciik_4. Ogólnie to te dni były praktycznie takie same haha Wstałam gdzieś o 9, zjadłam śniadanie i w tym dniu z moją kuzynką postanowiłyśmy porobić DIY, więc wziełyśmy pomysł z internetu na ciekawe ramki z drewna (białe ). Poszłyśmy poszukać desek i zaczęłyśmy rąbać, zeby wyszły idealne 4 patyki na ramkę :) Gdy już zrobiłyśmy te patyki, nie mogłyśmy zaleźć białej farby... Moja kuzynka pomalowała plakatówkami, a niestety moja się szybko skończyła, a była gęstsza od innych... Po zrobieniu ramek poszłyśmy pojeździć sobie na fiszcze... A na moim snapie odpowiadałyśmy na pytania w Q&A ;) Spać... hmm było chyba jakoś po 2 haha :3 <3

CZWARTEK ( 4.08)

Historia zatacza koła... To samo tylko bez ramek :) I w deszczu haha... padało strasznie, ale mnie i moją kuzynkę raczej nic nie powstrzyma haha Oczywiście zawsze musimy na cos wpaść i w czwartek byłyśmy #tumblr girl haha selfie i te sprawy (ig: xogiuliettaxo). A na koniec... dalsze kręcenie mojego teledysku #ILOVEIT! Efekty kilka postów niżej ( UCHWYĆ MARZENIA)

PIĄTEK ( 5.08 )

Nic ciekawego- wieczna ulewa, ughhh ile można ????!!!!!!!
To tak szybko w skrócie, bo jedyne co robiłam to oglądałam "Pamiętniki Wampirów" - Polecam hahha <3

SOBOTA (6.08)

Przyjechał mój tata... Fiszka i te sprawy... JEEJ ! <3
Potem kinoo - "Epoka Lodowcowa" Było śmiesznie haha. Jednak inne części były lepsze ;) Ale również polecam ^^

NIEDZIELA (7.08)

FISZKAAAA.... WYJAZD OD MOJEJ KUZYNKI... To zawsze jest najgorsze. Mam rodzinę w tylu miejscach i zawsze wiem, ze kiedyś będę musiała wyjechać, a i tak zawsze płaczę i nie mogę sobie z tym poradzić.... W te wakacje tyle się działo. Najpierw Włochy, potem Słupsk z moją najlepszą rodzinką, no i kuzynki, ciocia, wujek... Nie można z tamtąd normalnie wyjechać... To moja rodzina, z którą widzę się tak żadko.

Podsumowując do tej nidzieli.. Moje najlepsze wakacje, jak co roku, ale w tym były wyjątkowe, bo byłam z moją rodzinką calutki miesiąc, w tym z osobą, która nie ma takiego samego zdania jak ja o niej przez 2 tygodnie, i to były moje najlepsze 2 tygodnie z całych wakacji . DZIĘKUJĘ ;'(

RUSZAMY DALEJ !

PONIEDZIAŁEK ( 8.08.)

Z tatą w trasie... to jakaś męczarnia.! Mój tata ma własną firme i musi jeździć po Polsce sprzedawać towar... MASAKRA ! Dziennie po 10 godzin jazdy... BLLEEE ;PP

WTOREK (9.08)

Kolejny dzień w trasie  11 godzin :O
Na szczęście już do domku w Krakowie ^^ Tak mieszkam w dwóch miastach hehe ;*
Ale ile można w aucie siedzieć... 22 godziny przy czym nie wliczyłam 3 godzinnej jazdy w niedziele :p
ŻYĆ NIE UMIERAĆ HAHA ;)

No i dzisiaj ŚRODA (10.09)

Nic ciekawego... Cały dzień w domu z bólem zęba haha to jest to !

ZAPRASZAM NA KOLEJNY POST XD
TIAA ĆWICZENIA HAHA :)
Jak mi coś wpadn do głowy to szybciutko napiszę wam ;)

BUZIAKI <3
 






2 komentarze:

  1. Dawno nie czytałam tego typu postów, są takie luźne a zarazem bardzo ciekawe :)
    http://zatrzymacchwileulotne.blog.pl/

    OdpowiedzUsuń
  2. Dziękuję bardzo, staram się ^^ ;*

    OdpowiedzUsuń

♥ Dziękuję za każdy komentarz ♥
♥ Zostaw link do swojego bloga, a na pewno zajrzę♥
♥ Jeżeli spodobał Ci się mój blog, zaobserwuj ♥