środa, 28 września 2016

O wiele lepiej ♥

Hej♥


Jak ten wrzesień szybko mija... Dopiero co pisałam na blogu, że jutro poniedziałek, a tu już praktycznie końcówka środy c;  Ostatnio mam bardzo dużo kartkówek i sprawdzianów i pewnie będzie tego więcej, a mi się już tak nie chce.. :o

niedziela, 25 września 2016

sobota, 24 września 2016

Dieta? Ćwiczenia? Było i jest ciężko !


Hej

   Dzisiaj poruszę może trochę tego jak wyglądam. Nie chodzi mi o twarz itd., tylko o moją sylwetkę.
Nie jestem z niej zadowolona. Uważam, że moja sylwetka to najgorsza rzecz we mnie. Zacznijmy od tego, dlaczego tak myślę. Od urodzenia byłam mega szczupłą osobą, wszyscy mówili na mnie patyczak, pająk, pasikonik. Byłam tak szczupła, że widać mi było wszystkie kości. Jednak powoli kończyło się to szczęście w połowie podstawówki 3/4 kl. Moje uda i łydki stawały się coraz większe.. Nie zauważałam tego tak bardzo wtedy, lecz w 1 klasie gimnazjum, zaczęłam dojrzewać na "ostro" z mojej pięknej chudzinki powstała figura najgorsza na świecie... mojego taty :c Moje nogi są okropne... Jedyne co mi się podoba to mój brzuch i ręce, bo jednak balet zrobił swoje. Lecz każda kolejna klasa, a moje mięśnie na nogach coraz większe. Tak bardzo chciałabym być znów taka chuda... W wakacje gdy szłam do 2 klasy, ograniczyłam wszystko. Zaczęłam pić wodę, wpychałam ją do siebie na siłe, ponieważ kiedyś robiło mi się od niej słabo i wypicie łyka wody kończyło się bardzo źle. Musiałam zastąpić wodą napoje niezdrowe oraz słodzone, co nie było takie łatwe. To była wielka męczarnia nauczyć się ją pić, lecz teraz nie wyobrażam sobie tego nie robić. Pamiętam jak w podstawówce i 1 kl gimnazjum chodziłam do pielęgniarki i gdy chciały mi dać lek przeciwbólowy mówiłam, że nie mogę popić wodą bo im zemdleje. Kolejny krok - ograniczenie słodkości, niezdrowych rzeczy i tych różnych okropnych dla mnie cudów. Zrobiłam to, teraz bardzo się pilnuje, to już takie przyzwyczajenie. Sprawdzanie w sklepie ile dana rzecz ma kalorii, porównywanie ile cukrów znajduje się w tej rzeczy, węglowodanów itd. Często moje koleżanki, ale też mama i cała rodzina się ze mnie śmieje gdy stoję przed półką w sklepie i pierwsze co robię to czytam skład produktu. No i na tym to tyle.

Czy  coś to dało?

Uważam, że tak! Chodź po sobie nie widzę jako takich zmian. Myślę, że potrzebne by mi były ćwiczenia. Tak staram się je robić, lecz w moim przypadku to nie jest takie łatwe! Mam zajęcia baletu 3 razy w tygodniu, jeszcze w takich super godzinach.. Poza tym nauka, to dla mnie nr. 1!
W soboty i niedziele odrabiam prace domowe lub gdzieś wychodzę z friendkami xd Ale dzisiaj zamierzam poćwiczyć.. Jednak myślę, że to moje dbanie o zdrowie przyniosło efekt taki, ze już nie tyje, tylko moja waga stoi w miejscu, a kiedyś jeszcze wezmę się ostro za siebie i będę ćwiczyć już tak dosyć regularnie i dam radę zobaczycie ! Trzymajcie kciuki, bo to na prawdę z moim planem na tydzień, nie jest dokońca proste i myślę, że ja po prostu potrzebuje motywacji... Próbowałam już tyle razy oglądając filmy jaka mogę kiedyś być, jakie mieć piękne nogi, ale to na mnie nie działa. Na balecie każą mi schudnąć, a dla mnie to bardzo stresujące.. Może gdyby moje przyjaciolki zaczely mowic ze jestem gruba a nie mnie pocieszać to bym się wziela za siebie.. No nie wiem, potrzebuje czyjejś motywacji.
Dzieki za przeczytanie ;3



czwartek, 8 września 2016

Olsztyn ;3

Hejka
Jak tam u was w szkole?

U mnie nawet oki, bo jeszcze pełna nauka się nie zaczęła, ale iż jestem w 3 kl. gimnazjum zapisałam się na 3 olimpiady.. Chcę iść do liceum na profil biol chem ang, dlatego na konkurs chcę iść biologiczny, chemiczny i z j. polskiego, zastanawiam się jak z angielskim, ale myślę, że aż na 4 przedmioty się nie nauczę, tym bardziej, że pierwszy etap jest z 1 gimnazjum  ;p ;)

Ta szkoła tak męczy.... Dzisiaj była moja 3 lekcja baletu <3 Tym razem tak dziwnie mamy plan ułożony... :/ Ale daję radę he ;33 Niedługo pojawi się post ( mam nadzieję, że dam radę w weekend) z mojego całego tygodnia..  ;) Więc obserwujcie----->

Miłego chodzenia do szkoły hah ;33

------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------

Jakieś 2 tygodnie temu.. w niedzielę, byłam z moją prawie calutką rodzinką w Olsztynie ;o *_*
Przyjechała do mnie moja ukochana rodzinka z nad morza... jejku  ale szczęście heh <3
A więc byliśmy w Olsztynie i poprosiłam moją mamę, aby pocykała mi kilka fotek ;)

Uwielbiam czasami pochodzić sobie po właśnie takich miejscach. Jura Krakowsko Częstochowska jest przepiękna ;3 Ruiny, pola, łąki, jeziora, góry awwww po prostu mniam haha <3
Tak tam siedzę ja haha... Właśnie w tym miejscu prawie mnie pokrzywa zjadła... aaa nawet jak o tym piszę to mnie tak boli :o WPADŁAM W "ŁĄKE" POKRZYW... NIE POLECAM - Julia Dudek haha ;') Ale zabawa.... jej !


A tutaj z serii " Julia uważaj, nie spadnij" Widoki niesamowite... i ten pachnący wiatr PRZEPIĘKNIE ^^

Rozciągać mogę się wszędzie... a ludzie za mną " woo" :') Taak znalazłam barierkę, a to znalezisko musiałam jakoś wykorzystać ;) Cała ja ;33

Jak już kiedyś pisałam, jestem zwykłą nastolatką, która uwielbia się śmiać i prowadzi nieperfekcyjnego bloga, z różnymi zdjęciami oraz tematami ;) Nie jestem jakąś wybitną modelką hah ;) Mój blog jest bardziej poświęcony temu co ja robię i co lubię, że nie jestem idealna. Lubię pokazywać siebie z różnych stron ;33

A NA KONIEC MOJE ULUBIONE ZDJĘCIE *-* PO PROSTU CUDOWNE HAHA <3

Miłego! Ciao! ;*
#Julciik